Zobacz możliwości portalu TurboRebels

Zobacz sesje zdjęciowe, kalendarz imprez, i wiele więcej.
Zaloguj się, włącz tablicę i wyłącz ten komunikat ;)

Turbo
83
2 komentarze

Wolność ma osiem cylindrów - historia muscle cars. Część 5. Hej! A co z Fordem Mustangiem!?

Rybnik

Słowem wstępu.

Miałem omówić muscle cars Plymoutha na platformie B-Body ale dotarły do mnie głosy że pomijam Forda Mustanga i Chevroleta Camaro. Niektórzy chcą również Chevroleta Corvette zaliczać do segmentu muscle cars. Dlatego postanowiłem nieco wcześniej opisać segment w którym mieszczą się m.in. wspomniane Camaro i Mustang. I tak planowałem to zrobić. Będzą o tym dwie lub trzy części. Oto pierwsza z nich.

Co właściwie wyprodukował Ford?

No właśnie. Co z Fordem Mustangiem? Po opublikowaniu kilku odcinków tej historii, dotarły do mnie głosy, że pominąłem to kultowe auto, które zadebiutowało w 1964r, tym samym co omawiany już Pontiac GTO.Tu muszę wejść na śliski teren, który jest przedmiotem licznych sporów. Czym jest muscle car? Jakie cechy auto musi spełniać aby zaliczało się do segmentu muscle car?Oto kilka wyznaczników tego segmentu:

  • duży silnik V8 w mocnej konfiguracji.
  • napęd na tył (RWD)
  • wyprodukowany w USA między 1960r a pierwszą połową lat ‘70
  • przystępna cena
  • zaprojektowany do wyścigów równoległych (drag race) ale musi być dopuszczony do ruchu ulicznego
  • stosunkowo lekkie, dwudrzwiowe nadwozie.

Ostatni punkt jest tutaj krytyczny. Są różne opinie, czy samochody segmentu full-size o wysokich osiągach, kompaktowe i pony cars kwalifikują się jako samochody typu muscle car. Czasami twierdzi się, że tylko i wyłącznie samochody segmentu mid-size można uznać za samochody muscle car)Ford Mustang to właśnie typowy pony car, osobiście traktuję je jako jedną z bocznych ścieżek segmentu muscle car. A propos punktów krytycznych, miejsce produkcji USA też powoduje wątpliwości. Czy słynny z filmu “Mad Max” z Melem Gibsonem australijski Ford Falcon XB GT nie zasługuje na miano muscle car lub przynajmniej pony car?

Na początku lat ‘60 marketingowcy Forda też wyczuli potrzeby generacji ‘Baby boomers’ i przygotowali nowy samochód dla tego pokolenia. Ojcem sukcesu Mustanga był menedżer Lee Iacocca. To on wymyślił jak ugryźć ten temat. Sam koncern nie był specjalnie zainteresowany zaprojektowaniem takiego auta. Konserwatywny w myśleniu Henry Ford II nie widział takiej potrzeby i nie chciał mnożyć kosztów na ryzykowne, w jego mniemaniu, przedsięwzięcie. Lee Iacocca przekonał Henry Forda II tym, że wykorzysta tą samą platformę, na której bazował Ford Falcon 2. generacji. Wiele elementów wyposażenia również zostało zapożyczone z już produkowanych modeli Falcon i Fairlane co znakomicie obniżyło koszt i skróciło etap projektowania. Ford Falcon był autem w segmencie compact car, który w USA mieści się między subcompact a mid-size – więc tu zaczynają się problemy z identyfikacją – muscle car czy nie? Można sobie być fanem MOPAR-ów, GM czy aut włoskich, japońskich lub którychkolwiek innych, ale naprawdę trudno się nie zachwycić tym jak wyrzeźbiono nadwozie Mustanga. Design autorstwa Gale Haldermana urzekał wszystkich. Jego nieprzeciętny seksapil momentalnie doceniło Hollywood. To auto nawet stojąc sprawia wrażenie jakby rwało się do jazdy. Cena bazowego modelu została skalkulowana na 2368 USD to około 400 USD taniej niż bazowa wersja Pontiaca GTO. Czyli ponad 15% taniej - jest się o co bić. Klient zamawiając Mustanga miał do dyspozycji olbrzymią liczbę opcji i wariantów. Właściwie w pewnej puli podzespołów można było dowolnie wykreować własnego, indywidualnego Mustanga.

W koncernie Forda przypuszczano, że Mustang jako auto, które się tak prezentuje i ma taki system zamawiania jest skazany na sukces. Przygotowano się na sprzedaż nawet 100 tyś. egzemplarzy, tymczasem zamówiono ponad 400 tyś. samochodów!

Ten niewiarygodny sukces zdefiniował segment pony cars.Tu przy okazji chciałbym zwrócić uwagę na nadwozia Mustanga, są trzy: converitble czyli kabriolet, coupe czyli dwudrzwiowe nadwozie trójbryłowe i najpiękniejszy z nich fastback, o którym pisałem w poprzednim odcinku.

Tymczasem u Plymoutha bardzo wcześnie dowiedziano się co planuje Ford, i postanowili go wyprzedzić. Na bazie modelu Valiant opracowano model Barracuda. Jednak to co Fordowi wyszło świetnie, u Plymoutha porządnie spieprzono. Pierwsza wersja Barracudy w bardzo widoczny sposób bazowała na przestarzałym modelu. W pośpiechu przygotowano auto niedopracowane i niezbyt żwawe. Zaprezentowana kilkanaście dni przed Mustangiem Barracuda zaliczyła typowy falstart, a Plymouth miał powód do wstydu. Tymczasem koncern Forda parł do przodu. W rok po premierze Mustanga zaproszono do współpracy Carrola Shelby, byłego kierowcę wyścigowego i specjalistę od wyciskania maksymalnej wydajności z aut.Zanim jeszcze zaczął pracować dla Forda, Carrol Shelby porozumiał się z małą brytyjską firmą AC i w nadwoziu auta AC Ace zaczął wkładać mocarne V8 Forda – tak powstał legendarny Shelby Cobra.

Na efekty współpracy z Fordem nie trzeba było czekać. Największym silnikiem dla Mustanga był Windsor 289 cui (4,7L), który generował 195KM mocy. Shelby opracował model GT350, gdzie z tego samego silnika wycisnął 300KM mocy. Następnie wyszła wersja GT350R, która generowała 360KM. Takie skoki mocy mogą dziwić kogoś przyzwyczajonego do europejskich aut i silników. Należy jednak pamiętać, że amerykańskie V-ósemki to wolnoobrotowe, odprężone silniki, przystosowane do pokonywania gigantycznych dystansów typowych dla tego rozległego kraju. Tam jest z czego wyskrobać więcej mocy, a Carrol Shelby znał się na tym jak mało kto. Ford na fali tego sukcesu parł do przodu, ale inni też nie próżnowali.

Odpowiedź General Motors, czyli samochody na platforrmie F-body

GM, widząc oszałamiający sukces Mustanga, przygotował własne pony car i to od razu dwa: Chevrolet Camaro oraz Pontiac Firebird. Obydwa utrzymane w modnym wówczas ‘coke bottle design’, który charakteryzował też opisywanego wcześniej Dodge Chargera II.generacji. Oba modele pokazały się w 1967r. Pontiac Firebird został wypozycjonowany oczko wyżej. Bogatsze wyposażenie i więcej bajerów spowodowało, że żaden seryjny nie osiągał czasów poniżej 14 sekund na ćwiartce i to pomimo zastosowania silników 400cui (6,6L) oraz systemu Ram-air. To uczyniło spartańskiego wręcz Chevroleta Camaro liderem osiągów pośród pony cars. Chevrolet nie poprzestał na tym pierwszym sukcesie, tylko szedł dalej za ciosem mnożąc pakiety stylistyczne i wersje performance, tym samym narzucając niejako styl walki w segmencie. Również w motorsporcie (wyścigi Trans-Am) Chevrolet Camaro zaczął odnosić sukcesy.

Pakiet RS dla Camaro był wyłącznie optycznym zabiegiem, najłatwiej go rozpoznać po chowanych przednich reflektorach.

Pakiet SS charakteryzował się silnikami 350cui (5,7L), 396cui (6,5L) oraz ulepszeniami podwozia dla lepszej przyczepności i radzenia sobie z większą mocą.

Pakiet Z/28 pozostał zaprojektowany tak, aby przygotować samochód do rywalizacji w wyścigach SCCA Trans-Am , silnik 302cui (4,9L) z hydraulicznymi popychaczami zaworów, hamulce tarczowe ze wspomaganiem i 4-biegowy manual.

Ale najciekawsza opcja ujrzała światło dzienne w 1969r.wówczas Chevrolet uruchomił program COPO Camaro. Program ten umożliwiał największym dealerom zamawianie nieseryjnych specyfikacji, naprawdę bardzo nieseryjnych. Tu na scenę wchodzi Don Yenko - kierowca wyścigowy z sukcesami na koncie, który czterokrotnie zdobył mistrzostwo SCCA, startował również 24-godzinnym wyścigu Le Mans.Po zakończeniu kariery sportowej został dealerem Chevroleta, niektórym czytelnikom, którzy interesują się tematyką, może kojarzyć się Camaro Yenko znane również jako Super Camaro. To właśnie ten facet zaczął sprzedaż specjalnych mocarnych wersji skonfigurowanych według jego autorskiego pomysłu.W 1967r Don Yenko zamówił partię Camaro z silnikiem L78, który zastępował jednostką L72 427cui (7,0L) rodem z Corvette. Stalowa maska została zamieniona na wykonaną z włókien szklanych, dodano wytrzymałe zawieszenie i most o przełożeniu 4.10 i skrzynię biegów Muncie M-21. Tak przygotowane auto dysponowało mocą 450KM. Don Yenko wyprodukował ich 106 sztuk.

W 1968r Don Yenko szedł za ciosem i również wypuścił serię mocarnych Camaro, jeszcze bardziej usprawnionych w stosunku do wcześniejszych. Wyszło ich 64 sztuki. Mniej niż połowa dotrwała do czasów obecnych.

W 1969 r.dealer współpracował już ściśle Chevroletem, przy instalowaniu silników L72 na fabrycznej linii montażowej przy użyciu zlecenia produkcyjnego w centrali, czyli COPO. Zamówienia obejmowały hamulce tarczowe ze wspomaganiem, spojlery, maskę typu cowl-induction, tylny most 4.10 Positraction z przekładniami które zostały poddane obróbce cieplnej dla zwiększenia wytrzymałości, większy wahacz przedni i wytrzymałą chłodnicę o dużej wydajności. Nabywcy samochodu mieli do wyboru czterobiegową skrzynię biegów M-21 lub automatyczną skrzynię biegów Turbo Hydramatic 400. W 1969 roku sprzedano łącznie 201 samochodów, 171 z czterobiegową skrzynią biegów i 30 z automatyczną skrzynią biegów. Pakiet Yenko dopełniają dodatki wizualne ze specjalnym logo „Yenko 427”, pasami po bokach i na masce oraz sYc (Yenko Super Car) na zagłówkach.

Jako ciekawostkę dodam że w 2012 roku Chevrolet reaktywował program COPO. Jeśli ktoś śledził serial „Street Outlaws”(Uliczne wyścigi) to maszyna Ryana Martina „Fireball Camaro” to właśnie COPO. Oczywiście mocno podrasowana,bo seryjne auto, nawet w specyfikacji COPO nie ma szans w takich wyścigach.

Trochę mi się ten tekst rozrósł, więc ciąg dalszy o kucykach (pony cars) będzie później :-)

Słowniczek skrótów i terminów

SCCA - Sports Car Club of America, stowarzyszenie które organizuje szereg różnych serii wyścigowych i rajdowych.

Trans-Am - Trans-American Championship, amerykańska seria wyścigowa dla samochodów klasy GT.

COPO -Central Office Production Order, system zamawiania nietypowych konfiguracji Chevroleta w krótkich seriach.

Komentarze (2)

Piotr Zalewski
18.09.2020
19:03

Piotr Zalewski napisał

Świetna robota - mógłbyś pomyśleć o napisaniu książki :)

Marcin Rdzanek
18.09.2020
12:44

Marcin Rdzanek napisał

Mój ulubiony ostatnio cykl! Duży szacunek za ogrom wiedzy!

POZOSTAŁE KOMENTARZE (2)