Zobacz możliwości portalu TurboRebels

Zobacz sesje zdjęciowe, kalendarz imprez, i wiele więcej.
Zaloguj się, włącz tablicę i wyłącz ten komunikat ;)

Uślizg w zakręcie z dzwonem w tle

Kilka zdań o uślizgach podczas jazdy po torze i po drodze. I potencjalnych wylotach z trasy i czasami siarczystymi dzwonami gdy coś pójdzie nie po myśli kierowcy. Jest to ważny temat przede wszystkim dla osób które dopiero zaczynają swoją przygodę z torowymi pojeżdżawkami i na tym etapie interesuje ich przede wszystkim to aby nie rozbić się.

Powyższe nagranie to mój przejazd podczas Superbarbórki 2015 na Torze Kielce. Co prawda ten uślizg był za duży i jakby przeliczyć go na sekundy to na nim straciłem względem mniejszych uślizgów z innych przejazdów ale za to jest bardzo wyraźnie widoczny i dobry do omówienia.

Jeżeli do przejechania mamy ostry zakręt przed którym będziemy hamowali no to właśnie korzystając z pedału hamulca możemy sobie odpowiednio ustawić samochód do tego zakrętu. W wielu autach jest to w zasadzie koniecznością aby można było powiedzieć, ze szybko przejechało się dany zakręt. W tych lepiej skręcających autach też będzie o wiele szybciej gdy będzie się jechało właśnie z podobnym uślizgiem. Zwykle chodzi o uślizgi które są bardzo słabo widoczne dla obserwatorów z zewnątrz bo na tych spektakularnych jazdach bokiem traci się bardzo dużo czasu.

Dla formalności tylko napiszę, że bez względu na na rodzaj napędu jaki mamy w aucie gdy przyspieszamy to masa auta transferowana jest na tylną oś czyli jest ona mocniej dociskana do drogi. Gdy puszczamy gaz to masa "wraca" do punktu wyjścia i jest tak dociskana jak wynika to z rozkładu masy. Gdy hamujemy to mocniej dociskane są przednie koła. Jest to oczywiste. I koła gdy są dociskane mają lepszą przyczepność niż gdy nie są dociskane.

I teraz, przymierzając się do wejścia w zakręt lub jadąc na granicy przyczepności przez zakręt można tę granicę przekraczać właśnie poprzez balans masy w naszym aucie czyli w praktyce wciskanie hamulca a czasami nawet samo ujęcie gazu. Ja podczas swojego przejazdu "zarzuciłem" sobie tylną oś poprzez delikatne wciśnięcie hamulca co jest doskonale widoczne na nagraniu dzięki święcącym się światłom stop. Trochę tak na raty to robiłem bo dwa razy wciskałem hamulec ale to też świadczy o tym, że bardzo niewiele było trzeba aby auto zaczęło się uślizgiwać (niewielki uślizg było już z samego ujęcia gazu w tym skręcie).

Korzystanie z hamulca na torze nie tylko do tego aby wytracić prędkość to bardzo szeroki temat. Ja nie mając pedału sprzęgła (skrzynia automatyczna) przez cały czas dotykam lewą nogą hamulca aby móc go jak najszybciej wcisnąć gdy będzie taka potrzeba (takie same klimaty co jazda gokartem :) Z racji tego, że Audi ma spore predyspozycje do podsterowności no to dość często wciskam ten hamulec aby przednia oś trochę lepiej skręcała na dociążonych kołach (wjeżdżam dość głęboko w zakręty z hamulcem) i zarazem tylna trochę uślizgiwała i dzięki temu samochód lepiej przejeżdżał dany zakręt. Jeżeli hamujemy na skręconych kołach to przednie dociążone koła lepiej skręcają a tylne odciążone koła łatwo mogą stracić przyczepność.

Przy czym mniejsza o taka trochę bardziej zaawansowaną amatorską jazdę bo chciałem napisać o ten zupełnie podstawowej jak i jeździe po drodze w kontekście wciskania hamulca w sytuacjach w których nie powinno się tego robić.

Można powiedzieć, że operowaniem pedałem hamulca jakie opisuję niejako jest atrapą hamulca ręcznego bo zaciągając ręczny tak samo można wprowadzić tylną oś w poślizg. Oczywiscie nie jest to to samo gdyż w pierwszym przypadku za uślizg odpowiadać może już sam balans masy a nie faktycznie zblokowanie tylnego koła jakie występuje przy zaciąganiu hamulca ręcznego. Ale zwracam na to uwagę w taki sposób bo myślę, że dla osób które dopiero zaczynają przygodę z pojażdżawkami po torze (chociaż jeżdżąc normalnie po drodze też dobrze to wiedzieć) będzie to łatwiejsze do zrozumienia.

Czyli należy mieć na uwadze to, że w pewnych okolicznościach nawet lekkie wciśnięcie hamulca może doprowadzić do mocnego uślizgu tylnej osi czyli po prostu takiej samej sytuacji jak byśmy sobie zaciągnęli hamulec ręczny. I nie ma tutaj żadnego znaczenia czy mamy ABS czy nie. Jest to bardzo niebezpieczne dla osoby która się tego nie spodziewa bo... tego się nie spodziewa i zwykle kończy się to wpadnięciem w poślizg i czasami kolizją z bandą.

Bardzo widowiskowym przykładem jak "przypadkowo" rozbić sobie auto na torze jest poniższy przypadek:

Zwróćcie uwagę jak mocno i łatwo auto skręciło w momencie gdy kierowca wcisną hamulec czyli jaką potęgą jest to gdy umie się wykorzystać to zjawisko i jak szybko można jechać gdyby wjeżdżało się tak w każdy zakręt! Gdyby na tym nagraniu kolejny zakręt był w prawo no to kierowca tego Audi byłby zwycięzcą! niestety zakręt był w lewo ;(

To też pokazuje jak niewiele trzeba aby rozbić się na torze. Co prawda to Audi jechało już na granicy przyczepności opon (widać ślady na asfalcie) ale gdyby w ogóle nie wciśnięto tego hamulca to bez problemów pojechało by dalej. To był już 15 kilometr toru czyli podejrzewam, że wcześniejszą trasę jechało podobnie, każdy zakręt z piskiem opon, fajnie, super, świetna zabawa! następnie zbędne wciśnięcie hamulca i w momencie w którym absolutnie nie można tego robić i "nie wiadomo jak, nie wiadomo skąd, to był moment!".

Sam Nurburgring jest bardzo krzywym i "wyboistym" torem poprzez wszystkie te swoje pagórki, hopki, przechylenia i tam bardzo trzeba uważać w którym momencie wciska się hamulec czy zaczyna skręcać. Oczywiscie nie trzeba jechać na Nurburgring aby rozbić się bo wg tego samego schematu można wypaść ze zwykłej drogi (chociaż tutaj zwykle nie jeździ się na granicy przyczepności opon) czy naszych lokalnych torów.

Jeszcze raz, wybierając się na tor albo jeżdżąc po drodze "szybko ale bezpiecznie" należy mieć na uwadze to, że w pewnych okolicznościach nawet lekkie wciśnięcie hamulca może doprowadzić do mocnego uślizgu tylnej osi czyli po prostu takie samej sytuacji jak byśmy sobie zaciągnęli hamulec ręczny. Teraz trzeba tylko wiedzieć o jakie okoliczności chodzi i nie wciskać wtedy tego hamulca, proste! :)

Komentarze (0)