Zobacz możliwości portalu TurboRebels

Zobacz sesje zdjęciowe, kalendarz imprez, i wiele więcej.
Zaloguj się, włącz tablicę i wyłącz ten komunikat ;)

Turbo
73
2 komentarze

Test Renault Kadjar 1.3 TCe 140 KM Intens lifting

Renault Kadjar jest z nami na rynku już dobrych parę lat. Francuzi jednak postanowili swojego crossovera poddać liftingowi. Odświeżona wersja dostępna jest na rynku od kilku miesięcy, a ja miałem okazję go przetestować. Zapraszam na test Renault Kadjar 1.3 TCe 140 KM.

Test Renault Kadjar 1.3 TCe 140 KM

Facelifting dotyczył głównie nowych jednostek napędowych oraz zmian wewnątrz. Na zewnątrz zmieniło się niewiele, bo i po co zmieniać drastycznie coś, co się podoba. Przeprojektowano głównie przedni pas - zderzak oraz reflektory. Rozszerzono także ofertę kolorów oraz wzorów felg. Wszystko to sprawiło, że Kadjar zyskał nieco świeżości.

Wnętrze - pozytywne zaskoczenie

Wnętrze testowanego Renault Kadjar zaskoczyło mnie pozytywnie. Materiały wykończeniowe są dobrej jakości, a co najważniejsze w większości miękkie. Cała góra deski rozdzielczej oraz boczki drzwi wykonane są z przyjemnych w dotyku materiałów. Od ekranu systemu multimedialnego ku dołowi mamy już twarde plastiki. Wszystko jest bardzo dobrze spasowane i nie ma mowy, żeby cokolwiek  trzeszczało. Za to należy się duża pochwała dla Renault. 

Na zruganie zasługują srebrne plastikowe wstawki w tunelu środkowym. Wyglądają kiepsko i na pewno bardzo szybko się porysują. Co gorsze posiadają ostre załamanie, akurat w tym miejscu, gdzie opieram swoją nogę o ten element. Podczas dłuższej podróży bardzo to przeszkadza. Skóra na kierownicy sprawia wrażenie sztucznej i plastikowej.

Doceniam, że obsługa klimatyzacji odbywa się za pomocą fizycznych przycisków. Nomen omen są one bardzo ładne i czytelne. W zupełnie bezsensownym miejscu znalazły się natomiast przyciski do ogrzewania przednich foteli. Trzeba ich szukać po omacku i nigdy nie wiemy jaki poziom grzania mamy ustawiony.

Fotele również należy pochwalić. W testowanej wersji Intens występuje połączenie tapicerki materiałowej ze skórą ekologiczną. Są one wygodne, a wysokie osoby docenią dużą regulację podparcia uda. Minusem jest skokowa regulacja oparcia. Spodobał mi się także duży i miękki podłokietnik.

Kolejne pozytywne zaskoczenie w testowanym Renault Kajdar to wykończenie schowków. Kieszenie w drzwiach bocznych, schowek w podłokietniku oraz schowek przed pasażerem wykończone były miękkim materiałem. Schowek pod panelem klimatyzacji jest na tyle duży, że pomieści 6-calowego smartfona i portfel. Znalazły się tam jeszcze 2 gniazda USB oraz jedno 12V.

W przednim tunelu środkowym, jak również w tylnym podłokietniku mamy po dwa miejsca na kubki. Pasażerowie z tyłu mogą korzystać także z oddzielnych nawiewów, co niezwykle docenią rodzice i ich pociechy oraz dwóch gniazd USB i jednego 12V. Powinno to w zupełności wystarczyć do podłączenia wszystkich elektronicznych sprzętów dzieciaków.

Co do przestrzeni wewnątrz to specjalnie nie można na nią narzekać. Mam 183 cm wzrostu i spokojnie się zmieściłem. Jak usiadłem sam za sobą, także nie narzekałem. Sądziłem jednak, że miejsca będzie nieco więcej. Renault Kadjar nie jest pod tym względem mistrzem. Natomiast rodzina 2+2 powinna spokojne się zmieścić.

Pozycja za kierownicą jest to dla mnie, ale sądzę, że dla wielu z Was niezwykle ważna sprawa w samochodzie. Renault Kadjar nie wypada najlepiej w tej kwestii. O ile w fotelu siedzi się wygodnie to zgranie tego z ustawieniem kierownicy było dla mnie niemożliwe. Chcąc usiąść zgodnie ze sztuką, musiałem fotel przesunąć tak blisko, że ciężko było mi operować pedałami gazu i hamulca. Natomiast kiedy fotel był w prawidłowej odległości od pedałów, kierownica była za daleko. Wystarczyłoby zwiększyć zakres regulacji kierownicy.

Kolejna łyżka dziegciu to wyciszenie wnętrza. Test Renault Kadjar pokazał mi, że nie jest on najlepiej wyciszonym crossoverem. Jeżeli nie przekraczamy 100 km/h jest w miarę cicho i komfortowo. Gdy tylko przekroczymy 120 km/h hałas staje się dokuczliwy, a przy 140 km/h nieznośny. Szczególnie dużo nieprzyjemnych dźwięków przenosi się z okolic nadkoli, szczególnie tylnych. Szumy opływowe przy prędkościach autostradowych, także są wyraźnie słyszalne.

Bagażnik - 472 litry

Duży plus za dwie spore kieszenie po bokach. Są na tyle głębokie, że zmieszczą niewielkie reklamówki z zakupami. Bagażnik ma podwójną podłogę, dzięki czemu wygospodarowano spory schowek pod podłogą. Poza tym mamy dwa haczyki na reklamówki i przyciski do składania oparć tylnej kanapy. 

CZYTAJ DALEJ I ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ

Komentarze (2)

Nosacz Polskości
4.06.2019
23:43

Nosacz Polskości napisał

Maszyna całkiem całkiem! ;) 

Bartez B.
4.06.2019
11:59

Bartez B. napisał

Jestem ciekaw jednak jak z trwałością takiego silnika?

POZOSTAŁE KOMENTARZE (2)